Niech twoje oczy patrzą prosto

W książce Umberto Eco „Imię róży” jest scena, w której franciszkanin Wilhelm idzie z młodym benedyktyńskim nowicjuszem do dość ponurego środowiska. Nagle nowicjusz stwierdza:
– Tu nie ma Boga.
– Dlatego tu jesteśmy – odpowiada brat Wilhelm.

Czym jest dla mnie bycie chrześcijaninem? To najpierw znaleźć czas na przebywanie z Jezusem Chrystusem, aby następnie wraz z Nim mieć odwagę pójść tam, gdzie przeraźliwie brak nadziei.

Dawać Jego światło, tam gdzie panuje mrok.

W ostatecznym rozrachunku nie liczy się nasze ludzkie powodzenie, ani nawet niepowiedzenie, ale to czy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy. Reszty dokonuje sam Bóg.

Księga Przysłów pisze: „Niech twoje oczy patrzą prosto, kieruj wzrok przed siebie”. (Prz 4, 25)