Błogosławieni cisi

Słowo cichy pochodzi od greckiego praus, które oznacza siłę uzbrojoną.  Jak uzda używana do kierowania mocą konia.  Jeśli my, którzy jesteśmy stworzeni na obraz Boga, potrzebujemy uzdy lub kierowania, to są to moce naszej duszy. I to one potrzebują uzdy.  Święty Tomasz z Akwinu nauczał, że te władze są potrójne: władza intelektu, władza woli i władza naszych namiętności. 

Te okiełznane moce są widoczne w życiu świętego Szczepana podczas jego męczeńskiej śmierci.  Używał on mocy swoich namiętności, gdy mówił o Zbawicielu, swojego intelektu, gdy odważnie głosił prawdę tym, którzy mieli stać się jego katami.  „Wy, ludzie o sztywnym karku, nieobrzezani w sercu i uszach, zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu; jesteście jak wasi przodkowie.  Którego z proroków nie prześladowali wasi przodkowie?  Uśmiercali tych, którzy zapowiadali przyjście sprawiedliwego, którego wy staliście się zdrajcami i mordercami.  Prawo otrzymaliście jako przekazane przez aniołów, ale go nie przestrzegaliście.”  (Dzieje Apostolskie 7:51-53) Użył mocy swojej woli, gdy zdecydował się dokonać aktu przebaczenia wobec tych, którzy go zamordowali, gdy „…upadł na kolana i zawołał donośnym głosem: 'Panie, nie miej tego grzechu przeciwko nim’; a gdy to powiedział, zasnął.”

Twierdzę, że „moce” Szczepana zostały okiełznane.  Mógł to zrobić w inny sposób.  Być może miał przy sobie miecz i mógł go dobyć, aby się bronić.  Czy zostałby skrytykowany?  Albo mógł postąpić tak, jak uczy nas dzisiaj nasza kultura w postępowych postawach naszych czasów.  Mógł zorganizować grupę podobnie myślących wiernych, którzy mogliby zrobić znaki i pikietować teren świątyni.  Mogliby domagać się swoich praw jako grupa mniejszościowa, mogliby próbować podnosić głos, dopóki nie dostaną swojej drogi. 

Zamiast tego, po prostu podniósł swój głos, aby powiedzieć prawdę, w nadziei, że to przywiedzie słuchaczy do pokuty i nowego życia w Jezusie.

Papież Jan Paweł II nauczał, że wszystko, co posiadamy w naszej naturze jest dobre.  Nasze zdolności rozumowania, nasze namiętności, siła, którą posiadamy, aby dokonywać wyborów.  Jeśli podążymy za błędem naszych czasów i będziemy kierować się tylko naszymi pragnieniami i pożądaniami, możemy skończyć ze znakiem pikiety w ręku lub, co gorsza, możemy użyć siły i przemocy przeciwko innym lub ich własności.  Powinienem powiedzieć jasno, przyłączenie się do pikiety nie jest koniecznie złe, musimy jednak rozróżniać dobro od zła.  JPII nauczał, że ze względu na obecny stan naszej upadłej natury, musimy poddać te namiętności, pragnienia i pożądania Prawdzie, w ten sposób nasze „moce” zostaną okiełznane przez Ducha Świętego i będą użyteczne w budowaniu Królestwa i Bożej chwały!  Łaska Boża jest zbudowana na naturze.  Jest to sposób na rozeznanie drogi.  Boże prowadzenie zawsze będzie w kierunku jedności, inny duch prowadzi do podziału.  Ignacego Loyoli, dobry duch odwołuje się do naszego rozumu i intelektu, podczas gdy zły duch przemawia do naszych emocji i namiętności. 

To poddanie się wszystkiemu, co otrzymaliśmy od Boga w naszej naturze, jest drogą naszego życia jako chrześcijan.  Jest to z pewnością proces, a nie wydarzenie.  Swoją podróż z Panem rozpocząłem przy stołach Anonimowych Alkoholików, zanim wszedłem w pełną komunię z Kościołem.  Przypomina mi się, że w tych pierwszych dniach mojej drogi, kiedy często chodziłem na spotkania AA lub na jakieś wydarzenia kościelne poza niedzielną Mszą Świętą, często nie miałem ochoty na nie iść.  Nie wierzę, że kiedykolwiek odszedłem nie czując się ubogacony, dokonując wyboru, by postawić się w pozytywnym miejscu.  Muszę dziś pamiętać, aby dokonywać tych samych pozytywnych wyborów, aby mówić „tak” natchnieniom Ducha Świętego na bieżąco, kiedy jestem zainspirowany do modlitwy lub dawania, zwłaszcza tak prostych rzeczy jak uśmiech, wysłuchanie czy inny akt dobroci wobec drugiego człowieka.  To zawsze jest proste, tak jak czytamy w Księdze Micheasza: „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan od ciebie wymaga: Czyń tylko to, co prawe, kochaj z czułością i chodź pokornie ze swoim Bogiem.”  (Micheasza 6:8)

Dzięki niech będą Ojcu, który posłał swojego Syna, aby był naszym Zbawicielem na krzyżu!  Dziękujemy również za to, że zesłał nam tego Zbawiciela jako Prawdziwy Chleb z Nieba, abyśmy zostali nakarmieni i zaspokojeni w naszym najgłębszym głodzie i pragnieniu!  (Jan 6:32-35) Pokora, którą musimy obserwować, jak to zostało wyrażone w Księdze Micheasza, polega na byciu szczerym w stosunku do wszystkich naszych pragnień.  Jakiekolwiek są nasze osobiste słabości: lenistwo, namiętność seksualna, nieuczciwość, chciwość, czy cokolwiek innego.  Wszystkie te rzeczy pochodzą gdzieś z wnętrza naszej natury, jak to ujął Jezus: „Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, kala człowieka.”  (Mt 15,11) Pamiętaj, że zły duch nie ma mocy twórczej.  On może tylko używać tego, co już jest w naszej naturze, a ta natura osłabiona przez grzech pierworodny może być kuszona i przekręcana przez złego ducha.  Naszym obowiązkiem, jako naśladowców Jezusa, jest uczciwe poddanie tego Jemu.  Czyniąc to, On będzie budował w nas swoją łaskę i nie będziemy już więcej ofiarami złego ducha.

Fot. Internet