W drodze do Galilei cz.2

Pamiątką po zeszłorocznej pielgrzymce  do Galilei (pisałem o niej w poprzednim odcinku) jest mural, który namalowali absolwenci krakowskiej ASP Konrad Koch i Maciek Pisiałek. Powstał na fragmencie muru, z którym nie bardzo wiedzieliśmy, co zrobić. Okazało się, że nowe życie zyskała  nie tylko obskurna ściana, ale i plac przed nią: z zaplecza awansował na miejsce celebracji liturgicznych, które w czasie pandemii sprawujemy na zewnątrz…Właśnie przed muralem. To jeszcze jeden niespodziewany owoc naszej pielgrzymki wokół domu. Ruszamy na krańce świata, by tam odkryć bogactwo i nowe możliwości w … naszym własnym domu.

W Wigilię Paschalną papież Franciszek wygłosił krótką, ale znakomitą homilię o tym, co znaczy “pójść do Galilei”. Postanowiliśmy to Słowo wziąć za przewodnika w naszej tegorocznej, duchowej drodze przez okres wielkanocny.

Pójść do Galilei oznacza, wg Franciszka, przede wszystkim ZACZĄĆ OD NOWA. Wrócić do miejsc pierwszego spotkania i pierwszej miłości. Tam, skąd nas powołał, byśmy poszli za Nim. Do miejsc, zdarzeń i słów, które nas przekonały, że nasze życie to coś WIĘCEJ niż łowienie ryb (Piotr i Andrzej, Jan i Jakub – rybacy znad jeziora, którzy oddąd ludzi mieli łowić) czy zbieranie pieniędzy (celnik Mateusz). W Galilei możemy na nowo odnaleźć skarb i obietnicę, które mogliśmy z czasem roztrwonić, albo rozmienić na drobne “nie rozumiejąc Pana do końca, albo źle rozumiejąc Jego słowa I uciekając w obliczu krzyża, zostawiając Go samego”.

Powrotu do Galilei potrzebuje Kościół, nasze wspólnoty, rodziny i my sami. Potrzebują ubodzy!

“W tej Galilei uczymy się zdumienia nieskończoną miłością Pana, który na drogach naszych porażek wytycza nowe ścieżki”.

Nasi bezdomni niekiedy nostalgicznie I z szczerym żalem mówią: “moje życie już nigdy nie będzie takie jak kiedyś…”. Masz rację-odpowiadam-nie będzie! Ale jest szansa na to, że będzie LEPSZE niż kiedyś! Tak, jak świat po pandemii. Nie oczekujmy powrotu do tego co było przed… Oczekujmy świata lepszego niż PRZED. Żeby to było możliwe, trzeba wrócić do Galilei.

I

 mój ulubiony fragment u Franciszka: “Także z ruin naszych serc Bóg może zbudować dzieło sztuki, nawet ze zrujnowanych fragmentów naszego człowieczeństwa Bóg przygotowuje nową historię”.

I to jest wyzwanie! Mural przy Betlejem pięknie prezentuje się przy słonecznym niebie, ale koniecznie z chmurami. Obskurna ściana, której się wstydziliśmy, co niedzielę stanowi tło dla ołtarza, na którym przychodzi Pan. A w tygodniu mobilizuje nas do drogi.

Warto wyruszyć do Galilei…