Mieć czy być?

Mieć czy być? Z tym pytaniem każdy człowiek wcześniej czy póżniej musi się zmierzyć. Z Bogiem łatwiej przychodzi odpowiedź na trudne pytania.

Pracuję w Danii w Domu Seniora. Tu gdzie jestem doświadczam spotkań z ludźmi których konsumpcyjny styl życia mocno przeorał dusze. Bóg jawi się jako ktoś obcy. Wielki Nieobecny.

Czy w takim środowisku można Go odkrywać?

Życie pisze ciekawe scenariusze. Na co dzień konfrontuję się z wielką samotnością ludzi, którzy mają wszystko co najlepsze i najdroższe na kuli ziemskiej. Materia nie zaspokaja wszystkich głodów, więcej – prowadzi do emocjonalnej biedy. To mnie uczy codziennej pokory względem małych rzeczy i gestów.

Słowo BYĆ nabiera zupełnie innego znaczenia, bo to nie tylko ja mogę być dla ludzi którzy są zależni od mojej pomocy, ale to oni nadają sens mojemu życiu. W jakiś sposób ich głęboka samotność, hamuje moje zapędy do koncentrowania się na rzeczach materialnych, ponieważ wiem że nic innego oprócz Boga nie da człowiekowi poczucia wspólnoty, a co za tym idzie – szczęścia. Człowiek będąc samemu fizycznie, duchowo jest w wielkiej wspólnocie.

Spotkanie wewnetrzne z Jezusem, który przygarnia Cie w swoje ramiona jest jak lek na tę całą samotność. Każdy mały krok z mojej strony w stronę drugiego człowieka, każdy gest miłości jest sposobem pokazywania, że ten pozornie obcy Bóg staje się bliski. On przychodzi i będzie przychodził aby dać chwile ukojenia i wytchnienia.

Nie zawsze choroba daje możliwość pełnego zrozumienia, że to nie JA a BÓG mieszkający we mnie, tak działa. 

Wierzę, że gdzieś wewnątrz przychodzi ciepło, które potrafi otulić. Widzę to we wdzięcznych oczach moich pensjonariuszy. To buduje moją wiarę ale też sprawia, że pracuje bardziej nad sobą i nad swoim podejściem do drugiego człowieka. W tym wyraża się miłość bliźniego a to jest chyba najtrudniejsza rola jaką mamy do spełnienia w naszym życiu.

A kiedy nie zawsze się udaje, przychodzi refleksja na koniec dnia i postanowienie bycia lepszym od razu, od dziś nie czekając na jutro, które może nie nadejść.