Roman Zięba

Wychowany w ateistycznej rodzinie, potem nieukończona medycyna, kilka lat na przemycie w Azji i w końcu kariera w technologicznej korporacji, przerwana po latach nagłym aresztowaniem za sprawy „grzesznej młodości”. Tracąc rodzinę, dom i sensu życia, całkowicie bezsilny, mająć 33 lata wyruszam pieszo do Rzymu. W drodze przychodzi nawrócenie, które jest we mnie nadal procesem, drogą. Dziś jestem ojcem 26 letniej córki i prowadzę pracownię pisania ikon. Pielgrzymuję pieszo z różańcem we wspólnocie Pielgrzymów Bożego Miłosierdzia – ludzi, którzy odkryli Jezusa w więzieniu.